Związek Strzelecki ''Strzelec'' OSW
Artykuły Inne ZS „Strzelec” OSW jako jedna z form zapobiegania trudnościom wychowawczym młodego pokolenia.

ZS „Strzelec” OSW jako jedna z form zapobiegania trudnościom wychowawczym młodego pokolenia.

W wyniku przemian społeczno-kulturowych, przede wszystkim poprzez przeobrażenia w dziedzinie wartości, jak i socjalizacji wychowanie znalazło się w stadium krytycznym. Pociąga to ze sobą wiele następstw, takich jak poważne zaniepokojenie wychowawców, co prowadzi do nieefektywności ich pracy. Łatwo można to zauważyć, obserwując kłopotliwy przebieg wychowawczych procesów. Można dziś mówić o pewnym nieporządku w wychowaniu, gdyż nierzadko występującą dziś sytuacją jest, kiedy to uczeń aktywnie uczestniczy w precyzowaniu reguł obowiązujących wewnątrz systemu społecznego i poprzez swoje zachowanie i wnosi do niego własne poglądy i osobistą sytuację.

Warto przyjrzeć się bliżej przyczynom trudności wychowawczych, Otto Speck w swojej książki pt. ”Trudności wychowawcze. Być nauczycielem w czasie zmian społeczno-kulturowych” dokładnie je charakteryzuje. Oto kilka z nich:

Rezygnacja z oceny moralnej.

Jest ona próbą przezwyciężenia moralistyczno-represyjnego modelu wychowania, zniesienia kryterium oceny „dziecięcych błędów”, który obowiązywał do pierwszej połowy XX wieku. Według takiego kryterium kradzież, której dziecko się dopuściło, było naruszeniem powszechnie uznawanej moralności, nie brano tu pod uwagę sytuacji, indywidualnych warunków, w jakich się znajdowało. Postępowanie pedagoga wówczas sprowadzało się do „naprawy” sprawcy przy pomocy odpowiednich środków wychowawczych, przede wszystkim poprzez naukę moralnego porządku, głównie karanie.

Zaczęto w praktyce wychowawczej, jak i terapeutycznej wycofywać się z moralnego wartościowania, zrezygnowano z „prawienia morałów”, „ględzenia”. Wyłączono z procesu wychowania moralny osąd, chcąc uwolnić podopiecznych od poczucia winy, stwierdzając, iż ma ono obciążające oddziaływanie na istotną relację między rodzicami (wychowawcami) a dzieckiem.

Medykalizacja

Medykalizacja to próba wniknięcia w istotę niewłaściwego zachowania dziecka przez włączanie takiego zachowania do dziedziny tego, co chorobliwe lub patologiczne. To nic innego, jak stwierdzenie, że dziecko niewłaściwie się rozwijające jest dzieckiem chorym.

Współcześni rodzice często nie idą już z „nieudanym” synem czy ze „zbuntowaną” córką szukać pomocy u proboszcza, czy nauczyciela, gdyż uznają, iż osobą kompetentną w odsłanianiu i definiowaniu „wewnętrznych” mechanizmów oraz leczenia zakłóceń ich funkcjonowaniu stał się lekarz, który zajmuje się nimi w taki sam sposób, w jaki leczył infekcję, czy też chorobę skóry.

Współcześnie wyzwaniem dla podejścia medycznego są leki psychotropowe. Medykalizacja trudności wychowawczych oznaczałaby, iż należy je przezwyciężać poprzez podanie odpowiednich leków. Takie podejście wydaje mi się bardzo nierozsądne, gdyż rozwiązywanie problemów zachowania za pomocą tabletek, czyli redukcji go do aspektu głównie biologicznego świadczy o nieodpowiedzialności i niewiedzy.

Psychologizacja

Pojęciem tym określa się w pedagogice tendencje do tłumaczenia zaburzeń zachowania dzieci, jak i młodzieży głównie fenomenami psychologicznymi. W zależności od teoretycznej koncepcji- czy to psychologia behawiorystyczna, społeczna, komunikacji, czy też poznawcza – osobliwości, zachowania dzieci i młodzieży zostają zredukowane do zaburzeń relacji, do reakcji, które są wyuczone, odchyleń w zachowaniu, problemów poznawczych, jako te zdefiniowane i leczone. Dzieciństwo jest obecnie obiektem ciągłych badań psychologii. Zostało ono zredukowane do tego, co odkryto, bądź potwierdzono badaniami, czy praktyką psychologiczną. Do czasu, kiedy nauki psychologiczne same nie przestaną się ograniczać w swoich zainteresowaniach tylko do zjawisk dających się zaobserwować i zmierzyć, dopóty proponowany przez nie ogląd rzeczywistości będzie bardzo zawężony.

Kwestią zrozumiałą jest, że zamiast piętnować młodych ludzi żyjących nierzadko w trudnych środowiskach, przez określania ich zachowania jako „zaburzonego”, próbuje się okazać im zrozumienie i wprowadzić właściwą terminologię. Za nadużycie warto jednak uznać, nazywanie każdego krytycznego zachowania (okrutnego, agresywnego) wyłącznie zachowaniem o charakterze sygnału, bowiem każde zachowanie wobec drugiego człowieka coś sygnalizuje. Termin „dzieci o zachowaniu sygnałowym” jest pewnym ułatwieniem, gdyż oznacza, że powinniśmy to zawsze respektować, niezależnie od wyrządzonych szkód i od tego, jak bardzo ucierpiała czyjaś godność. Idąc za tym tokiem myślenia, nawet bestialskie pastwienie się nad bezbronnym należałoby traktować jako „sygnał”, a raczej „doniosły sygnał”. Wówczas znowu pozytywny sens określenia „doniosły” zostaje wypaczony.

Zwolennicy podejścia psychodynamicznego, czy behawioryzmu jak każdego innego opiera się na wycinkowym postrzeganiu rzeczywistości, a przecież rzeczywistość jest nieskończenie złożona. Zatem ciężko się dziwić, iż coraz częściej wiąże się ze sobą różnorodne teorie i łączy w odmienne metody.

Pomimo wszechstronnego rozwoju psychologii i wielkiego zaangażowania jej przedstawicieli w sprawy ludzi, mimo rozległej wiedzy i wielkich kompetencji psychologicznych, możemy jedynie poradzić sobie z częścią trudnych zadań wychowawczych stawianych nam przez dorastające pokolenie. Współczesna sytuacja przypomina bezradność, którą odczuwamy wobec technologicznych barier.

Opisane przeze mnie przyczyny trudności wychowawczych uważam za najważniejsze, jednakże mam na uwadze, iż jest to tylko krótki zarys spośród wielu dotąd znanych przyczyn.

Osobiście sądzę, że jedną z przyczyn jest brak pomocy i wsparcia dorosłych w odkrywaniu i pogłębianiu pasji i zainteresowań młodych ludzi. Sam mógłbym mnożyć przykłady z bliskiego mi otoczenia. Często dominują tutaj słowa rodziców „To nie jest dla Ciebie dobre”, „To niebezpieczne”, „Nie poradzisz sobie”.

Wówczas dochodzi do zaniżenia samooceny, spadku motywacji, poczucia bezradności i gniewu, a nawet buntu.

Przypatrując się pracy Organizacji, która w swej nazwie ma „Społeczno-Wychowawcza”, będącej kontynuacją istniejącej w okresie międzywojennym Związku Strzeleckiego „Strzelec” nasunęło mi się wiele wniosków, które nakłoniły mnie do pewnych refleksji i przemyśleń.

Organizacja realizuje cele, które są według mnie bardzo unikatowe i pożyteczne, np. związane z działalnością wojskową, obronną i cywilną. Nawiązuje do patriotyzmu i umacniania Rzeczpospolitej Polskiej. Sposób realizacji tych celów jest ciekawy, wszechstronny i sprzyja rozwojowi osobowości w każdym aspekcie.

Poprzez podnoszenie prawności fizycznej, intensywne ćwiczenia pielęgnuje się nie tylko sferę fizyczną, ale również „siłę charakteru” i wiarę we własne możliwości.

Nie od dziś wiadomo, że ćwiczenia fizyczne to klucz do dobrego samopoczucia fizycznego, jak i psychicznego.

Zauważyłem, że młode pokolenie doskonale uczy się tam współdziałania oraz zdyscyplinowanego życia w zespole.

W moich oczach „Strzelec” jest wielką rodziną, w której każdy członek nie przejdzie obojętnie obok drugiego.

Są to ludzie z pasją, kierujący się pożądanymi wartościami, które w dzisiejszym świecie często już „wygasają”. Mam tu na myśli przede wszystkim: bezinteresowną pomoc, poświęcenie, empatię i szczerą, prawdziwą przyjaźń.

Bardzo istotną według mnie kwestią jest moralny osąd wychowanków, gdzie za niewłaściwe, naganne zachowania ponoszą karę, która jest adekwatna do czynu. Połączone jest to ze zrozumieniem, pewną dozą przebaczenia, ale mimo wszystko nie zrezygnowano z kar. Myślę, że takie podejście jest bardzo zdrowe, uczy dyscypliny i zachęca do odpowiedniego zachowania się, przyczyniając w ten sposób do społecznego ładu.

Program Organizacji jest ciekawy, wciągający i unikatowy. Organizowane są m.in. obozy szkoleniowo-wypoczynkowe, szkoleniowo-wychowawcze, „szkoły przetrwania”, zajęcia teoretyczne oraz gry terenowe, udział w patriotycznych uroczystościach, wykłady z dziejów oręża polskiego, spotkania z różnymi osobistościami (np. weteranami, kombatantami), marsze pamięci i wiele innych.

Myślę, że kierowanie podopiecznych do takich przedsięwzięć mogłoby przyczynić się do zmniejszenia trudności wychowawczych z młodymi ludźmi, a tym samym budowania lepszego, piękniejszego i wartościowszego jutra.

Grzegorz Łabanowicz
Pedagog opiekuńczo-wychowawczy 
JS2025

Panel użytkownika



Obecni na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 

Liczba odwiedzin

Odsłon : 970894